To zniszczone krzesło miało już trafić na wysypisko… dopóki nie postanowiłam tchnąć w nie nowe życie!
Przez lata było świadkiem śmiechu, łez i rozmów przy herbacie. Dziś dostało drugie życie. To krzesło znało każdy zakątek mojego domu. Słyszało szepty późnym wieczorem, dziecięce śmiechy przy stole, ciche westchnienia w samotne popołudnia. Stało cicho w kącie kuchni, niezauważalne – a jednak niezastąpione. Z biegiem lat jego drewno poszarzało, lakier się starł, a skrzypiące … Read more